Prawdziwe szaleństwo – mam nadzieję, że dziewczęta mi wybaczą, albowiem nie mogłem się powstrzymać – cóż, w końcu pierwszy wieczór panieński w życiu każdego mężczyzny (a przynajmniej moim) to niezwykle ważne wydarzenie…
Uffff to była kosmiczna ilość zdjęć do przerobienia – taka ilość nawiedziła mnie zdaje się po raz pierwszy, ale cóż, dałem radę i po kilku dniach przed komputerem o chlebie i kawie, bez czesania i golenia, wreszcie mogę zacząć doprowadzać się do porządku i odzyskiwać me człowiecze cechy…
Dzięki takiej pracy, z przyjemnością stanę się pracoholikiem… gdybym zawsze fotografował w takich ciekawych miejscach i współpracował z takimi uroczymi postaciami, to chyba nigdy nie wypuściłbym już aparatu z ręki hehe Sama przyjemność a do tego efekty… mrrrrrrrrrrrrr